REKLAMA

Niedźwiedź miał w lesie sklep i wszystkie zwierzęt...

A A A A

Niedźwiedź miał w lesie sklep i wszystkie zwierzęta robiły u niego
zakupy.
Pewnego dnia przyszedł do niedźwiedzia zajączek i mówi:
- Wiesz niedźwiedziu, chcę otworzyć sobie sklep i przychodzę do ciebie spytać czy nie masz nic przeciwko.
Niedźwiedź chwilę pomyślał i mówi:
- Dobra zając ale jak przyjdę do ciebie na zakupy i czegoś nie będziesz miał to powybijam ci zęby, uszy przybije do podłogi i zamknę ci ten interes.
Zając zgodził się na te warunki i niedługo po tym sklep był otwarty.
Pewnego dnia niedźwiedź wybrał się do zajączka na zakupy:
- Zając! Kilogram ziemniaków.
A zając na to:
- Dużych, małych, jaki gatunek...
Niedźwiedź zdębiał, wziął ziemniaki i wrócił do swojego sklepu.
Zajączkowi coraz lepiej się wiodło i coraz więcej zwierząt przychodziło do niego zamiast do niedźwiedzia, wiec przyszedł czas na następną wizytację u zajączka.
Tym razem niedźwiedź chciał 20 gwoździ i znów miął do wyboru
duże, małe, cienkie, grube, z małym łebkiem, z dużym łebkiem itd.
W końcu się zdenerwował, przychodzi do sklepu zająca i mówi:
- Zając, daj mi kanapkę z prądem.
Zajączek posmutniał, ale że był sprytny przyrządził mu kanapkę z masłem i włożył w nią baterię.
Niedźwiedź wyszedł totalnie wkurwiony.
Wkrótce już prawie wszystkie zwierzęta robiły zakupy u zajączka wiec niedźwiedź musiał wymyślić jakiś podstęp.
Poszedł do zajączka i mówi:
- Zając, dwa kilo ni ch*.*a!
Zając zbladł i myśli:
"Powybijane zęby, uszy przybite do podłogi, zamknięty
interes. Musze coś wymyślić!".
Po chwili namysłu zajączek zabiera niedźwiedzia do piwnicy i jak niedźwiedź wchodzi, zając gasi światło i pyta:
- Niedźwiedź, widzisz coś?
- Ni ch*.*a!
- To bierz dwa kilo i spier*.*

REKLAMA
Cofnij
3.94
Niedźwiedź miał w lesie sklep i wszystkie zwierzęta robiły u niego
<br>zakupy.
<br>Pewnego dnia przyszedł do niedźwiedzia zajączek i mówi:
<br>- Wiesz niedźwiedziu, chcę otworzyć sobie sklep i przychodzę do ciebie spytać czy nie masz nic przeciwko.
<br>Niedźwiedź chwilę pomyślał i mówi:
<br>- Dobra zając ale jak przyjdę do ciebie na zakupy i czegoś nie będziesz miał to powybijam ci zęby, uszy przybije do podłogi i zamknę ci ten interes.
<br>Zając zgodził się na te warunki i niedługo po tym sklep był otwarty.
<br>Pewnego dnia niedźwiedź wybrał się do zajączka na zakupy:
<br>- Zając! Kilogram ziemniaków.
<br>A zając na to:
<br>- Dużych, małych, jaki gatunek...
<br>Niedźwiedź zdębiał, wziął ziemniaki i wrócił do swojego sklepu.
<br>Zajączkowi coraz lepiej się wiodło i coraz więcej zwierząt przychodziło do niego zamiast do niedźwiedzia, wiec przyszedł czas na następną wizytację u zajączka.
<br>Tym razem niedźwiedź chciał 20 gwoździ i znów miął do wyboru
<br>duże, małe, cienkie, grube, z małym łebkiem, z dużym łebkiem itd.
<br>W końcu się zdenerwował, przychodzi do sklepu zająca i mówi:
<br>- Zając, daj mi kanapkę z prądem.
<br>Zajączek posmutniał, ale że był sprytny przyrządził mu kanapkę z masłem i włożył w nią baterię.
<br>Niedźwiedź wyszedł totalnie wkurwiony.
<br>Wkrótce już prawie wszystkie zwierzęta robiły zakupy u zajączka wiec niedźwiedź musiał wymyślić jakiś podstęp.
<br>Poszedł do zajączka i mówi:
<br>- Zając, dwa kilo ni ch*.*a!
<br>Zając zbladł i myśli:
<br>"Powybijane zęby, uszy przybite do podłogi, zamknięty
<br>interes. Musze coś wymyślić!".
<br>Po chwili namysłu zajączek zabiera niedźwiedzia do piwnicy i jak niedźwiedź wchodzi, zając gasi światło i pyta:
<br>- Niedźwiedź, widzisz coś?
<br>- Ni ch*.*a!
<br>- To bierz dwa kilo i spier*.*
Lubi 1 osób
Kawał dodany przezmiki

Dowcip został dodanyponad rok temu
i od tej pory został wyświetlony2 295 razy.

Link (skopiuj i prześlij znajomym)
Kawał (1777 znaków)
Kawał bez polskich liter (1777 znaków)
Kawał na Twoją stronę WWW
Kawał na Twoją stronę WWW BBCODE
Krótk Link
Dowcipy online: 69
All online: 540
Zalogowanych: 0
Hurtowe kopiowanie treści zabronione
Gen: 0.0207s, odsłon: , 12:01:11