Wpada koleÅ› w kominiarce do banku ze spluwÄ… i drze siÄ™:
- Na glebÄ™ ku*wa wszyscy! To jest napad! Co siÄ™ gapisz? Ryj do gleby!
Podchodzi do babeczki do okienka:
- Dawaj hajs!
- Ale proszę pana! Tu nie ma pieniędzy!
- Jak to nie ma pieniędzy, to jest bank! Że niby co jest za tym sejfem?
- To jest bank spermy.
- Otwieraj ten sejf!
Babka otwiera i rzeczywiście, po lewej fiolki, po prawej fiolki...
- I co, że to niby sperma?! Pij to szmato!
- Ale, ale jak...
- Pij bo ci ryj rozwalÄ™!
Wypiła, jakoś przełknęła.
- Jeszcze jednÄ… pij!
- Ale, ale jak..
- Pij bo ciÄ™ rozwalÄ™!
Ta wypiła, chociaż cofnęło jej się, ale wypiła.
Facet nagle ściąga kominiarkę i mówi:
- I co Marysiu? Można? Można!