Brat Jan wstÄ…piÅ‚ do zakonu mnichów milczÄ…cych. Już na wejÅ›ciu przeor zakonu powiedziaÅ‚:Â
- Witamy ciÄ™ w naszych progach. Możesz robić w zasadzie co ci siÄ™ podoba, ale nie możesz siÄ™ odzywać, chyba że ja ci na to pozwolÄ™.Â
Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mówi:Â
- Bracie Janie, dziÅ› 5 rocznica twojego przyjÅ›cia do nas, wiÄ™c możesz powiedzieć 2 sÅ‚owa.Â
- Niewygodne łóżko.Â
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy siÄ™ tym.Â
Wymienili mu łóżko na wygodniejsze. Znów minęło 5 lat i znów przychodzi przeor:Â
- Bracie Janie, dziÅ› 10 rocznica twojego przyjÅ›cia do nas, możesz powiedzieć 2 sÅ‚owa.Â
- Zimne jedzenie.Â
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy siÄ™ tym.Â
ZaczÄ…Å‚ dostawać ciepÅ‚e żarcie.Â
Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi i mówi:Â
- DziÅ› mija 15 lat od kiedy postanowiÅ‚eÅ› być z nami, możesz powiedzieć 2 sÅ‚owa.Â
- ChcÄ™ odejść.Â
A przeor na to, smutnie kiwajÄ…c gÅ‚owÄ…:Â
- Wiedziałem, że tak się to skończy. Od samego początku tylko narzekałeś i narzekałeś...